PRZYGOTOWANIA...AAAA...


<< CZYM LECIMY NA SAHARĘ ... CZYLI BĘDZIE ZABAWA! >>




BANDZIORY

GOTOWE

DO DROGI


Niestety z powodu powodzi jesteśmy zmuszeni przełożyć wyprawę
na nastepny piątek, tj. 28.05.2010.




16.05.2010
Piotrkowi K. zamarzyło się śmiaganie na quadach po Saharze...  choć niedawno miała być ostra jazda
bez trzymanki na wielbłądach! :-) dobra... zgodnie z założeniem wyprawy że tylko spontan gwarantuje
extra zabawę będą i wielbłądy i quady... Webmaster (w chwili obecnej po degustacji trunków wyskokowych)
czeka na kolejne ciekawe, ambitne pomysły, które to członkowie wyprawy pragną wcielić w życie.







10.05.2010
Witam w dzisiejszym odcinku opowiemy o sztuce pakowania motocykla przed wyprawą.
Piotrek -niedościgły adept tej sztuki prezentuje dwie szkoły.Pierwsza praktyczna choć niezbyt
ekonomiczna.Wszystko czego w tym przypadku moto-turyście potrzebne zostało sprowadzone
 do 3 kwestii:
motocykl, portfel pełen dudków a przede wszystkim kilka litrów zupki na wieczorne smutki.
Na kolejnym zdjęciu widzimy styl a la wóz Dżymała oraz wszechobecny chaos.
Po zapakowaniu naprawdę wszystkiego co moto-turyście niezbędne zabrakło już miejsca... dla
samego kierowcy.
Nasza tegoroczna trasa wymagać będzie od nas profesjonalnego przygotowania logistycznego.
Każdy element wyposażenia musimy starannie przemyśleć,każdy wolny centymetr będzie
zagospodarowany,to w końcu około 30 dni poza domem.Motocykle będą wyposażone
w tank-bagi oraz szereg sakw podróżnych.Wszystko to musimy złożyć do kupy w taki sposób
aby bezpiecznie i "komfortowo" połykać kolejne kilometry trasy.Czekają na nas naprawdę
ekstremalne warunki pogodowe które będą skrajnie różne.Musimy nastawić się zarówno na
jazdę w deszczu jak i skwarze.Pokonywać będziemy pasma wysokogórskie Alp i Pirenei gdzie
temperatura spadnie do kilku kresek ponad zerem.Kontynent afrykański to już upały w tym
okresie dochodzące do 35-40 stopni w cieniu. Dobór sprzętu tym samym nie możemy pozostawić
 przypadkowi. 30 dni-ktoś powie że to wiele czasu, jednak dystans w kilometrach nie pozwala na
przeczekiwanie złych warunków pogodowych.


Foto: Deklaracja celna którą trzeba wypełnić jeśli się chce zobaczyć wielbłądy
 i Berberów, ta wypełniona jest własnością Piotrka K. ...
6.05.2010
(Piotrek K. pojechał dziś po bandzie, po przeczytaniu poniższego maila do mnie wnioskuję że chyba zaczął
brać jakieś świństwo, ale w to nie można dać wiary, najlepiej poprostu trzeba przeczytać ten tekst)
p.s. ten chłopak ma naprawdę talent literacki, niech mnie ;-)

Dziś był dla mnie smutny dzień
Artur gada że ja leń
Nierób,pijak,piwa smakosz
sznapsów fan i degustator
Ja stanowczo protestuję
kreatywnie oponuję
Chrisa Scotta poczytałem
wszystkie fiszki pościągałem
Deklaracje wypełniłem,
ksero kopie już zrobiłem
Jutro maila wszystkim wyślę
Declaration d" Admissien
Temporaine de Moyens de Transport -
to motorów naszych paszport
Cóż to fiszka? Po co ona?
-na check pointach się przekonasz!
Dalej w dół do Tan Tan,Asse
tam bez fiszki kończysz trasę!
To dokument stwierdzający
Twoją godność,wiek i płeć
czyś kawaler jest czy nie
Na Saharze ciężka sprawa
posterunki i obława
Bądź pokorny,pokaż fiszkę
kałach zniknie,strażnik pryśnie
Jedziesz dalej przyjacielu
na spotkanie przygód wielu!
Przepraszamy Webmasterze
za niemocy chwilę szczerze
Aśce pięknie winszujemy
za Jej zdrowie już walimy
By nam kawy naparzyła
By nam szyją pokręciła
By ją pupa nie bolała
By psychicznie nas wspierała

   wszystkiego naj życzy Piotrek K.
5.05.2010
Dzień jak codzień.... ale dla nas jednak inny, jedyna kobieta w ekipie obchodzi dziś urodziny!!
Oczywiśćie w ruch musiała iść butelka 0,7... szampana, moc 10% dla co bardziej ciekawskich ;-)
Solenizantka mówi:  "jakiś mocny... jak dla facetów!!"  ... pytanie co by mówiła gdyby wypiła jakiś
60 %  trunek zza wschodniej granicy... taki naprawdę "dla facetów" ;-)
W imieniu męskiej częśći społeczeństwa... STO LAT!!!
APEL

4.05.2010

Prezesi i szeryfy na naszej stronie wieje nudą bo jakoś nikt się nie kwapi żeby wysłać jakiś
nowy tekst lub zdjęcie do działu „przygotowania”… Panowie radzę odłożyć piwa i wziąć się za 
jakąś kreatywną maszkietere dla naszej sprawy i coś mi podesłać co oczywiście się nada do 
poważnej publikacji na łamach oficjalnej strony ekspedycji MOTO SAHARA.
Jako moderator, webmaster, główny naj naj naj prezes, dyrektor, menedżer and szefo szefów 
tej strony wyrażam głęboki żal i ubolewanie z powodu mrocznych mocy które opanowały 
Piotrka C. i Piotrka K. , i które to nie pozwalają im się rozwijać  intelektualnie itp. Itd. Itp… złym 
mocom mówię stanowcze NIE!!!!
Pozwólcie się rozwinąć Waszym twórczym instynktom, napiszcie coś, walnijcie fotę…  

kłaniam się nisko… Mendy jedne ;-)
artur

4.05.2010
Ostatnio dużo chodzę, biegam, jeżdżę na rowerze…bo boję się siedzenia na moto w podróży.
500-600 km jazdy dziennie które niebawem mnie czeka jest wyzwaniem dla kobiety…
Jednak muszę jechać, bo szkoda mi chłopaków, co oni zrobią bez dobrej rady, bez psychicznego 
wsparcia, bez szyi która kręci głową? ;)  Nic.
Że niby kawę mam robić? Hehehehe przemilczę ;)

asia

2.05.2010
Honda dostała nowe klocki hamulcowe… przód i tył – w sumie 6 sztuk nówka okładzin które 
będą miały co robić podczas przecinania pasm górskich Europy i Afryki. Asia jak to kobieta 
musiała wcisnąć swój nos w te sprawy… a kobietom się nie odmawia ;-) Za to że mogła pogrzebać 
przy motorze będzie robiła nam kawy na trasie – czego jeszcze pewnie nie wie ;-) Obawiam się że 
jeden i drugi Piotrek spoczęli na laurach i leżą sobie wieczorami na kanapie przy piwku i myślą że już 
wszystko wiedzą i tylko dolewają, ale ja postanowiłem sprawdzić jakie góry po drodze trzeba będzie 
„objechać” … co wyszło ?
Alpy (Austria, Włochy, Francja), Góry Kantabryjskie (Księstwo Asturii), Sierra Nevada (Hiszpania), 
Pireneje, Atlas (wszystkie pasma)… a to tylko te najważniejsze.

 „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość” … 

ten cytat  przychodzi mi na myśl jak pomyślę o tych naszych ambitnych pomysłach podróżniczych ;-)…A.M.


18.04.2010
Dziś był Wielki dzień… ekipa postanowiła zrobić wspólnie parę kilometrów po okolicznych 
górach celem przetestowania sprzętu oraz siebie przed wyprawą. Hornet poległ na samym 
starcie- kurtka z podpinką pozapinana jak na największe mrozy,rękawiczki, pas nerkowy, 
ocieplacze na kolana… do tego pełne słońce- a ten nie pali! Naprawdę polecam palenie 
moto na kablach rozruchowych w taką pogodę i w takim ubraniu, na pełnym słońcu… polecam
masochistom! 
Kawasaki nawet, nawet… gdyby nie wrażenie drivera że zaraz całe moto mu się rozsypie pod 
nogami… efekt tego iż parę dni temu jakiś lokales z jego terenu cofał samochodem i nie 
przewidział że za nim może coś stać… a stało, Kawasaki!
Stratoliner jechał aż miło było popatrzeć… choć to że dziś z nami jechał można zawdzięczać
wysłuchanym modlitwom… parę dni temu próba wymiany świecy skończyła się na ukręceniu jej 
w cylindrze… pomyśleć że spawarka i gwintownik potrafią dać człowiekowi tyle radości-)

16.04.2010
Na zdjęciu próba ratowania Stratolinera przez dwóch okolicznych „szpeców”… podczas
wymiany świec jedna z nich pękła i połowa została w cylindrze… Piotrek K. w ciągu 
sekundy postarzał się o 10 lat, o ilości nowych siwych włosów to nawet lepiej nie wspominać ;-)
Liczne intencje i modlitwy za jego pojazd zostały wysłuchane, ekipa d.s. nadzwyczajnych zrobiła 
swoje: moto jeździ… jak na razie… i oby tak dalej!



8.04.2010
Święta Wielkanocne miały w ekipie różny przebieg... dwóch Piotrków gromadziło
tkankę tłuszczową przy świątecznym stole, robiąc tym samym zapas na chudsze,
pustynne czasy. Reszta ekipy (Artur i Aśka) pojechała w tym czasie nad morze
przygotowując kręgosłup i kośći na dzięsiątki godzin spędzonych na moto.
Wniosek - 1 : 0 dla ekipy nr.2  ;-)

30.03.2010
Czy to motocykl po konkretnym dzwonie???
NIE... to Kawasaki GPZ "Pustynna burza" w serwisie, przed takim przebiegiem jaki
czeka ten sprzęt warto porobić regulacje, synchro i mały przegląd wszystkiego co może
zastrajkować w trasie, ... naprawdę dużo większa frajda to jazda na motocyklu niż
pchanie go po Afrykańskich High-Wayach ;-)

26.03.2010
W czasie kiedy Artur z Aśką z mozołem brnęli przez kolejne tomy przewodnika po Maroku
przy kubku ciepłego cacao, a Piotrek C. trwał w kontemplacyjnej ascezie nad swoją łysą
 oponą,  Piotrek K. postanowił udać się w plener, celem przetestowania swojego nowego
nabytku. Kokon sprawia wrażenie godnego zaufania, jego zaś właściciel - NIE :-)

23.03.2010
Dziś zawiało z naszej strony, a dokładnie ze strony Piotrka K. prawdziwym profesjonalizmem - zdobył
"Przewodnik" Maroka - do tego z gratisową mapą w środku.... hmm... i do tego z pięknym napisem u góry
"wersja kieszonkowa" ;-)  Ma 100 stron, z czego 50 to zdjęcia, dalsze 15 to wstęp i zakończenie...a dalsze
5 to podziękowania i indeks... poprostu "górna półka"  :-D

23.03.2010
Dziś Honda przejechała swoje pierwsze 40 km po pełnym serwisie i z nowymi oponami,
jeżdżi tak że strach się bać - ATOM!... teraz leżakuje w garażu przykryta lepszym
prześcieradłem niż ja sam mam w łózku...  priorytety to podstawa ;-)
23.03.2010
Piotrkowi K. udało się już wyciągnąć POCIĄG z garażu... co wszyscy zgodnie uznali za dobry znak
że jednak powoli zbliża się termin wyjazdu. Jak widać na zdjęciu Stratoliner uwielbia śnieg i chyba
mimo wszystko trzeba mu będzie pozwolić w górach Atlasu poszlifować trochę po ośnieżonych drogach.

 




 powrót >>